kiedy tydzień mija niepostrzeżenie, w piątek masz drugą zmianę, a w sobotę trojka dzieci ciągle czegoś od ciebie chce, bo mąż odpoczywa w pracy, nie tak łatwo dopełnić obietnicy, ugotować coś dobrego, sfotografować i zamieścić przepis na blogu. ale oto dokonałam tego. instagramowe przyrzeczenie uzyskało znamiona faktu dokonanego. na jednej nodze, jedną ręką i okiem jednym stworzone, ale w już parą dłoni i oczu oraz jednym sercem napisane będzie.

zupa śliwkowa.

czego się można po niej spodziewać? zapewniam, że nie kompotu z makaronem. przygotowałam dla was dwie wersje – uproszczoną dla łasuchów oraz wytrawną. skorzystajcie, póki jeszcze można kupić na bazarku dojrzałe węgierki.

Lucy Mayday Art

wytrawna zupa śliwkowa

składniki:

1,5 – 2 kg dojrzałych, świeżych śliwek (węgierek, renklod)

1 op. (200 g) suszonych śliwek (mogą być wędzone)

ok. pół butelki (300 ml) czerwonego wina półwytrawnego

1/2 puszki (ok. 200 g) mleka kokosowego

1 łyżka miodu

1 czubata łyżeczka przyprawy korzennej

1/2 łyżeczki kardamonu

1/2 łyżeczki cynamonu

1 płaska łyżeczka sproszkowanego chilli

kolendra (opcjonalnie)

pół blachy piernika staropolskiego lub opakowanie pierniczków

1 łyżka masła (najlepiej klarowanego)

 

śliwki umyć, pozbawić pestek, wrzucić do garnka (dobrze, jeśli macie taki z głębokim dnem, ale nie jest to konieczne). zalać winem i wodą do poziomu śliwek. zagotować.

dodać suszone śliwki (opcjonalnie), miód, przyprawę korzenną, kardamon i cynamon. gotować na średnim ogniu bez przykrycia ok. 15 min. aż wyparuje alkohol.

zdjąć z ognia, zblendować śliwki z płynem, z powrotem postawić na ogniu, dodać pół puszki mleka kokosowego (uwzględnić część stałą oraz płynną) oraz sproszkowane chilli. doprowadzić do wrzenia i gotować jeszcze 3 min.

piernik staropolski lub kupione pierniki bez lukru i czekolady pokroić w kostkę, zeszklić na maśle klarowanym.

zupę serwować z grzankami i posiekaną kolendrą, jeśli lubicie.

Lucy Mayday Art

zupa śliwkowa słodka

składniki:

1,5 – 2 kg dojrzałych, świeżych śliwek (węgierek, renklod)

1 op. (200 g) suszonych śliwek (nie wędzonych)

ok. pół butelki (300 ml) czerwonego wina (pół- lub wytrawne)*

1 łyżka miodu

1 łyżeczka przyprawy korzennej

1/2 łyżeczki kardamonu

1/2 łyżeczki cynamonu

1 op. (200 g) pierniczków w czekoladzie (mogą być nadziewane)

biały ryż/makaron ryżowy

 

śliwki umyć, pozbawić pestek, wrzucić do garnka (dobrze, jeśli macie taki z głębokim dnem, ale nie jest to konieczne). zalać winem i wodą do poziomu śliwek. zagotować.

dodać suszone śliwki (opcjonalnie), miód, przyprawę korzenną, kardamon i cynamon. gotować na średnim ogniu bez przykrycia ok. 15 min. aż wyparuje alkohol*.

wrzucić pokruszone pierniczki, gotować 2-3 min na małym ogniu.

zestawić z płyty/palnika, zblenować.

serwować z ugotowanym ryżem lub makaronem ryżowym.

* wino nie pozostawia wyraźnego smaku, jest niewyczuwalne, ale daje śliwkom specyficzną nutkę. można je zastąpić sokiem malinowym.

Lucy Mayday Art

Lucy Mayday Art