kiedy nie wiem, co ze sobą zrobić, gdzieś mnie niesie, czegoś mi się chce, piekę kruche ciasto. samo wyrabianie nie ma  w sobie żadnej tajemnicy, jest schematyczne, a czynności wykonuje się mechanicznie, jeśli już znasz wszystkie zasady. tak właśnie myślę na potrzeby tego tekstu, ale wiem, że jestem w błędzie. z kruchym trzeba się odpowiednio obchodzić, nie wystarczy byle jak połączyć składniki, a później liczyć na to, że leżakowanie w zamrażalniku zrobi swoje.

najpierw należy pokroić w kosteczkę masło i pozwolić mu się dalej chłodzić. następnie przesiać cukier puder i mąkę patrząc, jak fakturalnie zbita bryła zamienia się w lotny puch. następnie kosteczka po kosteczce wrzucać zgrabnie masło, żeby każda część już wpadając do miski była odpowiednio otoczona białą pierzynką. teraz można się bawić masłem drobiąc je i szczypiąc, a kiedy uznamy, że do uformowania jednolitej masy niedużo już brakuje, dodać żółtko i uporać się z całością.

Lucy Mayday Art

zagniatanie kruchego ciasta powinno być czynnością zdecydowaną, bo im dłużej rozgrzewamy tłuszcz, tym twardsze może nam wyjść po upieczeniu.

uformowaną kulę zawijamy w woreczek i dostawiamy do schłodzenia na co najmniej godzinę w lodówce lub pół godziny w zamrażalniku. po tym czasie dzielimy ją na dwie mniej więcej równe części, jedną pozostawiamy w lodówce, drugą natomiast przygotowujemy do ułożenia w formie.

niektórzy chłodne ciasto rozwałkowują w idealny okrąg, a następnie oprószone mąką rolują na wałku, po czym rozwijają wprost do blachy. nie lubię tego. brakuje w tym finezji, zabawy. sprawia mi przyjemność rwanie kawałków i wylepianie nimi formy do pieczenia. oczywiście czynność ta powoduje zagrzanie ciasta, dlatego po nakłuciu spodu i brzegów widelcem jeszcze przez kilkanaście minut daję mu czas na nabrania wigoru w zimniejszym klimacie.

Lucy Mayday Art

czy to nie pięknie plastyczna czynność, to tworzenie delikatnej w zamiarze, słodkiej przyjemności? pobudzony zostaje zmysł dotyku, wzrok delektuje się alegorią prószącego śniegu, zaczynają pracować łakome ślinianki.

ależ odprężające.

Lucy Mayday Art

krucha tarta z malinami, jabłkami i konfiturą różaną

ciasto:

330 g mąki pszennej

0,5 szkl. cukru pudru

kostka (200 g) zimnego masła

1 większe lub 2 mniejsze żółtka

 

nadzienie:

1 kg twardych jabłek

(nie muszą być bardzo kwaśne, ligole również się sprawdzą)

2-3 łyżki konfitury różanej*

(albo płatków róż zesmażonych z cukrem)

50-100 g cukru

(mniej przy słodkich, więcej przy kwaśnych jabłkach)

1 szklanka malin

(dojrzałe jeżyny będą równie odpowiednie, owoce mogą być mrożone)

 

dodatkowo:

łyżka tłuszczu

2 łyżki mąki

1 łyżka cukru pudru

ziarna fasoli lub ryżu

papier do pieczenia

forma o średnicy 26-28 cm

kruche ciasto zagnieść jak w opisie powyżej. najkorzystniej zrobić je poprzedniego dnia, ale wiem, że wena nie lubi czekać. nasmarować formę do tarty masłem (lub innym tłuszczem, np. olejem kokosowym), obsypać mąką i dopiero wyłożyć połową porcji ciasta. schłodzone i nakłute przykryć arkuszem papieru do pieczenia i obciążyć fasolą lub surowym ryżem. piec 10-15 min w temp. 180 st. (do lekkiego zezłocenia brzegów). drugą część ciasta schować do zamrażarki.

w międzyczasie obrać i pokroić jabłka w średnią kostkę. przełożyć je do rondelka, wymieszać z malinami, a następnie dusić chwilę aż zmiękną, ale nie będą się rozpadać.

z podpieczonego spodu zdjąć fasolę/ryż i płachtę papieru, posmarować ciasto zimną konfiturą różaną (im więcej, tym smaczniej), wyłożyć jabłka i maliny. wierzch posypać startą na tarce odłożoną częścią ciasta.

piec w tej samej temperaturze od 30 min do godziny (pamiętacie moje problemy z piekarnikiem?), a dokładniej do lekkiego zbrązowienia górnej części ciasta. dolna nabierze wówczas odcienia słonecznego brązu.

zróbcie sobie dobrze, mówię wam!

Lucy Mayday Art

*do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością i na stoiskach regionalnych. konfiturę można oczywiście pominąć

zainspirowałam się przepisem ani włodarczyk, jednak poszalałam nieco z proporcjami nadzienia i nie dałam się namówić na zmianę proporcji mojego idealnego kruchego, ale jeśli macie ochotę sprawdzić pierwowzór, odsyłam tutaj.