Tag: fotografia rodzinna

między dźwiękami

między dźwiękami

wracając z poczty patrzyłam w górę i myślałam, że muszę o tym napisać. to niebo jest obłędne, zupełnie nie jesienne w październiku, jeszcze nie zimowe, bo kolory ma przejrzyste, jasne, z przewagą błękitu i różu. jesienne niebo zazwyczaj nie istnieje. nie wspominamy o nim mając 

relationships

relationships

internet to zdradliwa bestia. poznajesz ludzi, zżywasz się z nimi, ale w pewnym momencie czegoś wam brakuje i rośnie ciśnienie spotkania twarzą w twarz. zakończyliście pewien rozdział, potrzebujecie wyjść poza to, co już wam doskonale znane. zachodzi obawa, że jeśli tego nie zrobicie, wasza świetnie 

Rozkoszne Roztocze – Susiec

Rozkoszne Roztocze – Susiec

Samo swoi, Nie ma mocnych, Kochaj albo rzuć – wszyscy znamy, ale mało kto wie, że reżyser trylogii o Kargulu i Pawlaku, Sylwester Chęciński, urodził się w Suścu. Na jego cześć przy wjeździe do wsi postawiono pomnik z postaciami dwóch głównych bohaterów owych filmów. Mowa 

Rozkoszne Roztocze – Guciów

Rozkoszne Roztocze – Guciów

Po Zwierzyńcu Guciów to kolejne miejsce, o które podczas zwiedzania Roztocza warto zahaczyć. Dokładnie tak, zahaczyć. W maleńkiej miejscowości na niewielkiej przestrzeni zaaranżowano wystarczająco dużo atrakcji, żeby człowiek zmęczony trekkingiem szlakami Roztoczańskiego Parku Narodowego, spływami kajakowymi i uprawianiem sportów wodnych na akwenie w Krasnobrodzie mógł zaliczyć 

the third one

the third one

Maleńkie stópki. Zapach. Potrzeba bliskości. Co jakiś czas mój instynkt macierzyński zostaje rozbudzony, ot tak, po prostu. Nie potrzebuję do tego tulić w ramionach nowo narodzonego bejbioszka; miniaturowe ubranka, kocyki, przytulaki zazwyczaj nie wzbudzają we mnie żadnych emocji do czasu, kiedy mnie trafi,  raz na kilka 

smoothly

smoothly

kiedyś typy urody dzieliło się na cztery pory roku ujednolicając w ten sposób paletę barw odpowiednią dla zbioru charakterystycznych cech wyglądu. informacje mogę mieć lekko zdezaktualizowane, być może taka kategoryzacja jest już passé, w końcu w domach rządzi skandynawski stoicyzm, a na ulicach barwny jarmark kurtek typu parki 

***

***

Jakie to dziwne, spotykać w życiu ciepłych, sympatycznych, serdecznych ludzi i wiedzieć, że się z nimi nie zaprzyjaźnisz. Być może nie interesuje was wasza codzienność, albo macie inne priorytety. Cenicie się, szanujecie, ale brakuje momentu zadzierzgnięcia.

jestę blogerę, jestem blagierem.

jestę blogerę, jestem blagierem.

gdzieś po drodze fali radiowej siedzisz ty, mój czytelniku. ciekawe, czy tak jak ja dobrze się czujesz z tą naszą kapryśną jesienią. wyjątkowo łaskawy jest październik, nie wpędza w melancholię, nie kładzie ze zmęczenia do łóżka. trochę marznie dupka i bez szalika ani rusz, ale 

okruchy

okruchy

 Snuję się od kilku dni po blogowisku, kręcę głową, hoduję muchy w nosie. Z jednej strony widać jeszcze letni brak weny i życie spędzane gdzieś indziej, z drugiej zbliżającą się mentalną jesień. Za wcześnie jeszcze na marudzenie, nie chcę przejmować złych emocji, bo ludzie źli, 

w starym ogrodzie

w starym ogrodzie

Poznajesz kogoś i nagle zaczynasz go widzieć w wymarzonej dla niego scenerii, z daleka od miasta zasypanego kurzem ludzkich trosk. Zrzucasz z tej osoby jeansy, w dłoń wkładasz kilka kwiatów koniczyny i w wyobraźni znajdujecie się już w Tajemniczym Ogrodzie. Pośród zwyczajnej-niezwyczajnej scenerii zachowujecie się