seasonals: kruche z jabłkami, orzechami i leśnym twistem

seasonals: kruche z jabłkami, orzechami i leśnym twistem

Gdyby się nie okazało dzisiaj, że nie daję rady, ciasto zrobiłoby się jakoś w międzyczasie, zjedzone zostałoby podobnie i nikt z żywo nim zainteresowanych nie pomyślałby, żeby zrobić mu zdjęcia i podzielić się przepisem.

Jak widzicie zdjęcia są, przepis poniżej, co znaczy, że padłam. Wiem, że to niezdrowo tak pędzić i wyciskać z dnia każdą minutę, ale dopóki jest moc, każdy tydzień to okazja do przeżycia życia. Nie interesuje mnie bumelowanie, gapienie się w sufit i czekanie aż ktoś coś zrobi. Na szczęście w moim wieku większość ludzi pozbawiona jest zapędów destrukcyjnych, dlatego kiedy trzeba, zwalniam i ja.

W ostatnim tygodniu, począwszy od urodzin przyjaciółki, przez #RadomFoodFest i kończąc na dziewiczych schabowych mojego męża, zjadłam tyle mięsa, ile zazwyczaj przez pół roku, a może nawet trzy kwartały. Smażone dzisiaj jabłka stanowią miłą odmianę, a zmielone orzechy i zapomniane dawno resztki jeżyn i borówek dodają fajny akcent.

Lucy Mayday Art

Jeśli macie większą ilość jabłek i nie wiecie, co z nimi zrobić, najłatwiejszy sposób to wekowanie. Nie znoszę pasteryzowania słoików, więc wiem, co teraz myślicie, ale po wyjęciu ciasta z piekarnika, kiedy temperatura jeszcze nie spadła mocno poniżej 150 stopni Celsjusza, wystarczy napełnić szklane naczynia gorącymi jabłkami, zakręcić i wstawić na 10-15 minut do stygnącego piekarnika. Logistyka, kochani, logistyka w kuchni i multitasking to podstawa sukcesu. Generalnie taka pasteryzacja najlepiej przebiega w 120 st.

Pokrojone w sporą kostkę jabłka podsypujemy cukrem (zacznijcie od 3-4 łyżek na kilogram owoców i w razie konieczności dodajcie więcej w trakcie). Warto część jabłek przełożyć do drugiego garnuszka i na przykład jedną doprawić cynamonem (ostrożnie, dodawajcie na tej samej zasadzie co dosypywaliście cukier, tym razem zaczynając od łyżeczki), drugą kardamonem i/lub dodać resztki innych owoców (gruszki, nektarynki, maliny). Smażenie powinno trwać mniej więcej kilkanaście minut w zależności od kruchości jabłek i wielkości kostek. Zasada podstawowa – nie doprowadzić do całkowitego rozpadnięcia owoców.

Lucy Mayday Art

KRUCHE CIASTO Z ORZECHAMI, NADZIANE JABŁKAMI I RESZTKĄ OWOCÓW LEŚNYCH

330 g mąki pszennej (lub zmielone orzechy włoskie w proporcji 1/3 w stosunku do mąki*)

1 jajko

3 łyżki cukru pudru (najlepiej trzcinowego)

200 g (kostka) zimnego masła

Zimne masło pokroić w kosteczkę.

Do miski przesiać mąkę, dodać masło, rozdrobnić palcami małe kawałki jak byście chcieli rozetrzeć je opuszkami palców. Dodać cukier puder i jajko. Cukier puder można wsypać w pierwszym etapie razem z mąką, ale po dodaniu jajka i rozpracowywaniu całości ciasto może kleić się do rąk. Dzięki tej kolejności unikniecie bałaganu w kuchni.

Zagnieść szybko ciasto i odstawić do schłodzenia, najlepiej na co najmniej pół godziny do zamrażalnika lub co najmniej godzinę do lodówki. Po wyjęciu warto je rozwałkować i włożyć do formy (albo wylepić ręcznie kawałkami), a następnie ponakłuwać widelcem, żeby powietrze miało ujście (i z powrotem włożyć razem z blaszką do lodówki do czasu, aż będzie potrzebne).

5 jabłek

opcjonalenie: 1-2 łyżki cukru (najlepiej trzcinowego), pół łyżeczki cynamonu, pół łyżeczki kardamonu, karob/kakao do posypania

Należy obrać jabłka, przekroić na ćwiartki, usunąć gniazda nasienne i kolejno pokroić w plasterki. (Pozdrawiam Marzenkę, która jabłka je w całości). Obieranie nie jest konieczne, jeśli lubicie konsystencję zapieczonej skórki. Jeśli nie zamierzacie od razu wstawiać ciasta do piekarnika, warto pokrojone jabłka skropić sokiem z cytryny, żeby nie ciemniały.

Schłodzone ciasto można ułożyć w eleganckiej formie nasmarowanej masłem i oprószonej mąką, lub nie pierdzielić się w tańcu i wrzucić rozwałkowany nierówno kawałek do patelni wyłożonej papierem do pieczenia. Ważne, żeby w tym drugim przypadku brzegi wystawały poza średnicę formy z uwzględnieniem planowanej warstwy jabłek.

Jeśli macie słodkie jabłka, nie będzie wam potrzebny cukier, zatem w tym momencie pozostaje już tylko poukładać jplasterki warstwami na cieście i posypać przyprawami. U mnie warstwy były dwie, a to dlatego, że użyłam niezbyt dużej patelni o średnicy 24-25 cm.

Jeśli zamierzacie użyć kwaśnych jabłek, spód przed wyłożeniem owocami należy oprószyć mąką lub karobem/kakao (1-2 łyżeczki). Karob jest słodszy od kakao, więc w tym przypadku lepiej się to sprawdzi. Tak samo postępujecie, jeśli pod jabłka chcecie dodać zesmażone inne owoce (świeże należy obtoczyć w mące). U mnie były to resztki – pomarszczona nektarynka, jeżyny, borówki, śladowe ilości malin i jagód. Smażymy owoce bez wody, bo same w sobie mają jej dużo, słodzimy do smaku, dodajemy kilka kropli soku z cytryny i do pół łyżeczki masła (zapobiega powstawaniu piany). Po godzinie, dwóch, uzyskujemy gęstą konsystencję dżemu. Zanim go użyjemy do ciasta, musimy go schłodzić, bo kruche nie lubi zmiennej amplitudy temperatur. Możecie zupełnie pominąć ten krok, albo dodać nieco ulubionego dżemu pod jabłka.

Pozostałe na brzegach resztki ciasta zawijacie i pieczecie przez ok. godzinę – godzinę piętnaście w 180 st. (patelnia) lub ok. 35-45 minut (duża forma) w tej samej temperaturze.

Jabłka na wierzchu mogą się nie przyrumienić i żadna w tym wasza wina, po prostu taka odmiana. Wówczas można im pomóc posypując w połowie pieczenia odrobiną cukru po wierzchu, który się skarmelizuje i stworzy efektowny wygląd.

Lucy Mayday Art

*Do pojemnika z miarką wsypuję zmielone w młynku do kawy orzechy do wysokości 1/3 odmierzonej porcji, więc z pewnością nie jest to równe 100 g orzechów, ale nie ma to większego znaczenia. Zagniecione i odleżane w zimnie ciasto i tak będzie kruchutkie.

Lucy Mayday Art