oszukana baba

oszukana baba

gdybym miała określić, co jest moim szczęściem, a co przekleństwem, w obu przypadkach odpowiedź brzmiałaby: ludzie.

kiedyś zbliżałam się do odmieńców, osób nie rozumianych przez grupę, a przez to ciekawszych, owianych tajemnicą. często wychodziło na jaw, że w tej ostatniej kwestii zaskoczyć potrafią nijak, przeważnie rozczarowująco. długo tego nie zmieniałam, bo (o czym przekonałam się lata później) łatwiej było zdobyć uwagę jednostki niż wejść w zespół, w którym wszyscy, jeśli nie zgrani na najwyższym poziomie, to przynajmniej znają zasady i wiedzą, w jakim zakresie ich przestrzegać. życie jest banalnie nieskomplikowane, albo przyjmujesz istniejące warunki, albo tworzysz własne, tylko ten akurat proces wydaje ci się nieskończenie długi i – powiedzmy sobie szczerze – skoro z miesiąca na miesiąc, z roku na rok próbujesz czegoś, co zawsze podszyte jest jakąś formą dyskomfortu, nie wierzysz w powodzenie sfinalizowania własnego przedsięwzięcia. zmniejsza się twoja wiara, szukasz problemu w sobie.

a kiedy już jesteś pewny, że nie robisz nic niewłaściwego, przeciwnie, szanujesz ludzi i przejrzyste reguły stosunków międzyludzkich i potwierdza się to wsparciem mentalnym z zewnątrz, wtedy zawsze nadejdzie jakiś kataklizm. być może walną ci hormony, albo ciśnienie atmosferyczne będzie niskie/wysokie wyjątkowo długo, możliwe że ktoś da ci złośliwie do wiwatu, albo zmierzysz się z bolesną stratą, czynnik jest w zasadzie nieistotny. ważne, że dojdzie do tąpnięcia i wszystko pójdzie się &%#@. znacie to?

Lucy Mayday Art

wzbraniałam się przed przyznaniem tego głośno, lecz co to zmieni? warto o tym pamiętać i nie chować się za innymi powodami – największym problemem człowieka jest czynnik ludzki. jakie to nieodkrywcze, ale też jak często zamiatane pod szafę.

paradoksalnie nie będę rozwijać się na temat problemów, chcę przekazać coś tym, na których mi zależy, mam nadzieję, że bezbłędnie odnajdą adresowane do nich przesłanie.

Lucy Mayday Art

dziesięć minut huraganu wyzwala energię większą niż łączna energia całego arsenału nuklearnego na ziemi. powód i chęć do działania i zmian tkwią w nas, ale często bywają ukryte pod swoistą sumiennością i powinnościami. ja daję iskierkę, ale ogień płonie już w tobie, pamiętaj. jesteś wielka sercem, dasz radę.

Lucy Mayday Art

nie warto w sobie pielęgnować uraz. gdybyś w końcu posłuchała i skupiła się na dbaniu o relacje z tymi, którzy życzą ci jak najlepiej, twoje życie zmieniłoby się nie do poznania. bliskie ci osoby nie czekają na dziękuję ani relacyjny splendor, ale chcieliby, żebyś zauważyła ich zaangażowanie i na tym skorzystała. ty, nie oni. jesteś charakterologiczną kopią swojego ojca, przecież widzisz to, dlaczego więc nie złapiesz dystansu i nie dokonasz małej ewolucji? jesteś dobrym człowiekiem, nie spalaj się.

Lucy Mayday Art

zaangażuj się. porzuć wielkie plany na rzecz maleńkich, codziennych, to mobilizuje. od zawsze mam wrażenie, że życie przepływa gdzieś obok ciebie, korzystasz z tego, co przyniesie, cierpisz na to, co rzuca w złości, ale nie wykazujesz działania, żeby nim pokierować. zbyt łatwo przyjmujesz narzucone przez innych obowiązki jednocześnie rezygnując z własnych inicjatyw. pozostawiasz w marzeniach to, co możesz spełnić. zrób to, pierwsza decyzja została już podjęta.

Lucy Mayday Art

oszukujemy się przez całe życie pod wpływem innych osób, a jedyne kłamstewka, które dopuszczamy, powinny dotyczyć spraw błahych, ułatwiających nam funkcjonowanie. warto wybrać ważniejsze od ważnego, znaleźć dobry zamiennik.

kiedy chcesz dopełnić tradycji, ale nie masz już siły i czasu na ukręcenie baby z dwunastu jaj, zrób zebrę i przystrój ją odświętnie. wystarczy gęsty lukier, owoce lub kwiaty, a życie nabierze innego smaku nadal pozostawiając dobre wrażenie.

 

oszukana baba dla zabieganych

5 jaj

1,5 szklanki cukru lub 2 szklanki ksylitolu

1 szklanka oleju roślinnego

2,5 szklanki mąki pszennej

1 szklanka napoju gazowanego, np. cola

2 łyżeczki proszku do pieczenia

3 łyżki mąki pszennej + 3 łyżki kakao

forma do baby, tłuszcz do wysmarowania formy, mąka do obsypania formy

 

Przesiej mąkę razem z proszkiem do pieczenia.

Oddziel żółtka od białek. Białka ubij na sztywną pianę na najwyższych obrotach miksera pod koniec dodając stopniowo słodzidło, a gdy już dobrze połączysz te dwa składniki, dodawaj po jednym żółtku.

Zmniejsz siłę miksowania i do piany dodawaj porcjami mąkę przesianą z proszkiem, gazowany napój i olej. Zmiksuj do połączenia składników.

Podziel ciasto na dwie części, do jednej wmiksuj 3 łyżki mąki, do drugiej 3 łyżki kakao.

Wysmaruj formę do baby tłuszczem, oprósz mąką, a następnie wlej ostrożnie ciasto w dowolnej konfiguracji do 3/4 wysokości blachy. Możesz podzielić je na 2 części, dzięki czemu otrzymasz dwukolorowe ciacho, albo naprzemiennie po łyżce wazowej jasnego i ciemnego dla uzyskania efektu zebry.

Piecz w piekarniku nagrzanym do 180 st. C przez ok. 60 min lub do suchego patyczka.

Wyjmij ciasto z formy dopiero po wystygnięciu.

UWAGI

Dobrze ubite białka ze zmiksowanymi w porcjach pozostałymi składnikami da bardzo puszyste, wyrośnięte ciasto finalne, więc jeśli masz wprawę w pieczeniu, wlej do formy odrobinę mniej ciasta niż zalecane.

Jeśli zostało ci sporo mieszanki, która nie zmieściła się do foremki, spokojnie możesz odstawić ją na bok i upiec po wyjęciu właściwej “baby”, ale będzie ono już w efekcie końcowym nieco bardziej zbite, choć nadal równie smaczne.

Możesz w surowym cieście zanurzyć dodatki pamiętając, że kandyzowane owoce są ciężkie i opadną na dno (czyli znajdą się w górnej części po odwróceniu formy), a świeże owoce należy przed dodaniem dokładnie otoczyć w mące.

Napój gazowany można zastąpić wodą gazowaną lub dodać mniej słodzidła, wszak to dodatkowa porcja cukru.

Lucy Mayday Art