mózg – cz. 2 /budowa/

mózg – cz. 2 /budowa/

Jak opisałam w poprzednim poście, mózg człowieka w swojej strukturze posiada pierwotny, prymitywny mózg gadzi, dbający o podstawowe czynności życiowe i instynkty. Na dalszym etapie ewolucji rozwinęła się kolejna struktura – mózg ssaczy, zwany układem limbicznym, składający się z hipokampu, ciała migdałowatego i wzgórza. Dopełniającą całości strukturą jest mózgowie człowieka, czyli kora mózgowa. Mimo, że kora mózgowa czyni ludzi najinteligentniejszym gatunkiem na Ziemi, nie miałaby ona szans funkcjonować samoistnie bez starszych rozwojowo, głębiej położonych części, które wymieniłam.

MÓZG SSACZY (UKŁAD LIMBICZNY) nie czyni z nas jeszcze tych wyjątkowych, jedynych i niepowtarzalnych istot, którymi jesteśmy, ale posiada mnóstwo funkcji, które odróżniają człowieka od większości zwierząt. W języku angielskim zasada pozwalająca skutecznie nauczyć się zasadniczych informacji o tej strukturze sprowadza się do czterech “f”: fighting (walka), flighting (ucieczka), feeding (jedzenie) i fucking (seks). Te pojęcia pełnią ważną rolę w fundamentalnych funkcjach życiowych i są podstawowymi siłami napędowymi ewolucji. Mózg ludzki od wysokości układu limbicznego się “rozdwaja”, a znaczy to ni mniej, ni więcej, tylko tyle, że poza podwgórzem wszystkie jego elementy składowe występują podwójnie, tj. występują zarówno w prawej, jak i lewej półkuli. Jednak choć wyglądają bliźniaczo, mogą mieć różne funkcje. Mózg ssaczy składa się z trzech istotnych komponentów. Pierwszym z nich są niewielkie ciała migdałowate.

CIAŁA MIGDAŁOWATE leżą tuż za skronią i mają kształt migdała, stąd oczywiście ich nazwa. Dotyczą ich określenia: fighting i flihting, a zatem, jak się można domyślać, ta część mózgu odpowiada za reakcje emocjonalne i motywację. Od ciała migdałowatego zależy m.in. w jaki sposób reagujemy, jaki mamy temperament i ile jesteśmy wstanie wysiłku w coś włożyć, po czym ciała migdałowate kodują to na przyszłość, żeby w podobnej sytuacji zaproponować gotowe rozwiązanie. Reakcje w mózgu zachodzą za sprawą impulsów elektrycznych (o czym szczegółowiej w czwartym z kolei artykule) i gdy prawe ciało migdałowate zostanie pobudzone, poczujemy irracjonalny strach, choćbyśmy znajdowali się w niezwykle bezpiecznych warunkach. Wyimaginowane niebezpieczeństwa w mroku to właśnie to. Jak prawe ciało migdałowate odpowiada za wrażenia negatywne, tak lewe za pozytywne. Oba ze sobą współpracują, ale ludzie mają pewne skłonności do pesymizmu bądź optymizmu i jakkolwiek na ich postawę ma wpływ otoczenia i wiele innym mechanizmów, zdarza się, że jedno z ciał migdałowatych jest pobudzane mocniej. Wówczas mówimy o skrajnych stanach, ponieważ nieprawidłowe funkcjonowanie ciał migdałowatych (uwarunkowane genetycznie lub nabyte) może wywierać wpływ na zaistnienie depresji, autyzmu czy długotrwałego lęku. Nie jest to oczywiście jedyny i wymierny wyznacznik wymienionych problemów, ponieważ różne elementy w mózgu oddziałują wzajemnie na siebie i jeden maleńki zgrzyt na którymkolwiek etapie może potęgować kolejne usterki. Z drugiej strony nie musi, mózg ludzki jest bowiem maszynerią samouzdrawiającą się w wielu aspektach.

Za “migdałami” umiejscowione są HIPOKAMPY, czyli trzy-czterocentymetrowe elementy przypominające kształtem konika morskiego. To prawdopodobnie najmniej poznana i tym samym najbardziej kontrowersyjna część ludzkiego mózgu. Ich rolą jest zapamiętywanie, ale już nie wykorzystywanie zdobytych informacji. To znaczy, że ich odpowiedzialność kończy się na poznaniu, ale mają też udział w pamięci epizodycznej, tj. wspomnień doświadczeń własnych. Uszkodzenie hipokampów skutkuje niemożliwością tworzenia się nowych wspomnień, jednak te zamierzchłe pozostają. Dzieje się tak dlatego, że praca hipokamów polega także na przetwarzaniu pamięci krótkoterminowej w długoterminową. Z drugiej strony, już nie bezpośrednio, lecz jednak uczestniczą w pamięci sematycznej, czyli takiej, która oprócz nieskomplikowanych słów wdraża w życie skomplikowane zasady współżycia społecznego.

Hipokampów potrzebujemy również dla orientowania się w przestrzeni. Tutaj do słownika pojęć wchodzi określenie PLASTYCZNOŚCI MÓZGU, niezwykle interesujące zjawisko, o którym szerzej napiszę, gdy już wprowadzą was w podstawową wiedzę na temat funkcjonowania ludzkiego organu sterowniczego. Wspominam teraz jednak o tym, ponieważ grupa neurologów przeprowadziła badanie metodą obrazowania na mózgach londyńskich taksówkarzy. W wynikach badań wykonanych przed podjęciem szkolenia na taksówkarza i po nim dopatrzono się zmian w wielkości hipokampów osób chętnych do tej pracy, a mianowicie ich powiększeniu się. Przyszli londyńscy taksówkarze przychodzą czteroletnie, dość intensywne (4-6h dziennie) szkolenie wymagające od nich znajomości 25 tys. nazw i rozlokowania ulic, 20 tys. charakterystycznych obiektów oraz 320 tras przejazdu. Zmiana rozmiaru hipokampów owych ludzi świadczy o tym, że pamięć przestrzenna nie jest kwestią wrodzoną, ale nabytą i trening oraz praktyka wpływają na rozwój mózgu, a tym samym zwiększenie połączeń między neuronami (szczegółowiej opiszę je również w czwartej części cyklu). Idąc tym tropem można wysnuć dalej idące wnioski – każda czynność, jaką wykonujesz w życiu, każda nowość, każde spotkanie, rozwijająca lub zmieniająca się, a nie monotonna i powtarzalna praca, każdy człowiek, z którym nawiążesz relację lub choćby wymienisz poglądy, każda przeczytana książka, obejrzany program są przyczynkiem do rozwoju twojego mózgu, twojej inteligencji i kondycji na starość. Istnieje wiele zagrożeń, które predestynują cię do zmniejszenia potencjału mózgu i np. demencji w wieku dojrzałym, ale można temu zaradzić, albo przynajmniej opóźnić negatywne oddziaływanie niektórych mechanizmów na mózg tak długo, że być może nie zdążą wystąpić za życia.

Trzecim ważnym elementem są WZGÓRZA znajdujące się w centralnej części mózgu. Są jednostkami kontaktowymi – przenoszą sygnały do kory mózgowej, która je przetwarza na wyższym poziomie. Wzgórza można określić jako wytrawnych plotkarzy, którzy szczycą się dobrą formą – nie weryfikują informacji, które zewsząd zbierają, tylko puszczają je dalej w obieg w niezmienionej formie. Robią to jednak w sposób wyrafinowany – cedzą i grupują dane, by przekazać je do odpowiednich miejsc w mózgu. Przez wzgórza przebiegają trakty wszystkich zmysłów oprócz węchu. Ich uszkodzenie skutkuje nieodwracalną śpiączką. W związku z tym, że nie przewodzą wyłącznie informacji zapachowych opiniuje się, że osoby z fizycznym naruszeniem wzgórza nie mają świadomości, a zatem to, co widzimy na filmach, gdy lekarze proponują odwiedzać pacjenta i dawać mu swoje świadectwo, w tym przypadku jest bezcelowe. Dzieje się tak również dlatego, że wzgórza działają w oparciu o obwód zamknięty w kształcie: wzgórza – kora mózgowa – wzgórza regulujący stan pobudzenia i uwagi. Dodatkową rolą wzgórz jest odbieranie informacji zwrotnych od płata potylicznego (o płatach szerzej w następnym artykule).

Ze względu na rozległość wiedzy o mózgu i nie chcąc was zamęczyć przeładowaniem informacji, podstawową budowę tego organu podzieliłam na trzy części zgodnie z ewolucyjnym jego rozwojem. W trzecim odcinku tego cyklu przeczytacie o elemencie, który odróżnia człowieka od pozostałych gatunków żyjących na Ziemi w sposób jednoznaczny, o korze mózgowej i jej składowych.