Sprawa się rypła, pisankowych zdjęć nie będzie. Aparat już od dwóch miesięcy odmawiał posłuszeństwa, dawał z siebie co mógł, na pół gwizdka, ale działał. Do dzisiaj. No cóż, czas zająć się wyglądaniem, a nie fotografowaniem. Wobec powyższego zamierzam przytulić się do młodego i wykorzystać sen jako najlepszy kosmetyk. Trzymajcie się ciepło w tę nadąsaną pogodowo Wielkanoc, wyszorujcie jajka, obierzcie ze skórki kiełbaski i rozkoszujcie się, kochani.

Lucy Mayday Art

Lucy Mayday Art

Lucy Mayday Art

Lucy Mayday Art

Lucy Mayday Art