feminizm, religia, nadużycia i halloween

feminizm, religia, nadużycia i halloween

wydawałoby się, że znam siebie, a jednak upamiętniam wpisem halloween, które mi dynda i powiewa. tak samo, jak w nosie mam, czy ktoś pięć razy w tygodniu odwiedza kościół, żeby się pomodlić. można w coś wierzyć, można szukać ciszy i samotności, a można się też…

nie musisz w sieci rozbierać się do naga

nie musisz w sieci rozbierać się do naga

…żeby poruszać tematy o krępujących, intymnych, ale ważnych sprawach. nie musisz przejmować się, że coś nie wypada. nie musisz opierać własnej wartości na czyichś kompleksach przykrytych filtrami lub skorygowanych w programie graficznym. i wreszcie – nie musisz oczekiwać przywilejów w zamian do dobry wygląd. co…

jesienność

jesienność

wszelkie spotkania pozostawiają we mnie trwały ślad, przygarniam je na kilka dni, po czym dokonuję trudnego wyboru, które chciałabym pozostawić ze mną, a którym dać wolną drogę. sztuka to o tyle trudna, bo nieprzewidywalna, wymaga takiej samej analizy własnych potrzeb, jak również odkrycia potencjału drugiego…

socjale

socjale

nie lubię rozmawiać przez telefon, szczerze tego nie znoszę. daję radę wyłącznie, gdy rozmowa wartko płynie, a konwersacja toczy się w trybie głośnomówiącym, żebym mogła jednocześnie robić coś innego. zawsze tak miałam, być może z powodu jakichś bliżej niezidentyfikowanych kompleksów, albo też z uwagi na…

przewrażliwieni

przewrażliwieni

W domu brudno, w głowie smutno. Zawsze mi było jakoś inaczej. Muzyka: Weź nie przesadzaj. O co ci chodzi? przecież koncerty są zajebiste! Wakacje: Znowu sami? Moglibyśmy pobalować, dzieciaki by się razem bawiły. Imprezy klubowe: Jak to nie idziesz? A co ma do tego techno?…

BFF

BFF

W czwartek olśnienie i kontakt z Tomkiem. – Ogarniasz się jakoś? – Jeszcze nie, Iw też nic nie wspominała. Pomyślałam, że kto jak kto, ale ona zasługuje na docenienie. Tylu znajomym i przyjaciołom organizowałam już niespodziankowe przyjęcia urodzinowe, konspirowałam z partnerami, wbijałam na chatę o…

karma

karma

to będzie moja surowa, pisemna psychodrama. uprzedzam na wstępie, żeby niezainteresowanych nie trzymać w napięciu na rozwój akcji. zadałam ludziom pytanie o karmę – czy do nas wraca? zdania były podzielone i pierwsza moja myśl wiązała się z naturą człowieka. łatwo ocenić ten aspekt pod…

kołczing staroroczny, czyli plany, cele, duperele

kołczing staroroczny, czyli plany, cele, duperele

Nie potrafię wziąć do rąk najpiękniejszego choćby organizera i na kartce z nagłówkiem CELE wypunktować plany na przyszły rok. Ludzie tworzą mapy przyszłości na dekady do przodu i dzięki temu finalizują zamierzone pomysły czy pragnienia, u mnie to tak nie działa. Być może to dlatego, że…

polish psycho part two

polish psycho part two

…prawda jest taka, że… Nie ma prawdy obiektywnej, jest tylko to, co sądzimy o danym zagadnieniu w oparciu o stan naszej wiedzy, doświadczenia i sytuacje, w których się znaleźliśmy lub byliśmy świadkami wcale w nich bezpośrednio nie uczestnicząc. Słyszeliście o eksperymencie jugosłowiańskiej artystki Mariny Abramowić?…

polish psycho part one

polish psycho part one

A może by tak siebie polubić?! – oświadczyła pytając Agnieszka. Ale tak od razu, na starcie? Siedząc na kozetce należącej do wyimaginowanego psychoterapeuty opowiadam mu o swoim życiu. Klasyczny układ z amerykańskich filmów, doprawiony obrazami z Ozona. Kiedy doszliśmy do dzieciństwa, kiedy wyplułam z siebie…